Dzikie warzywa na tostach

Obiecywałem sobie, że nigdy nie będę opisywał co jem na śniadanie… Ale ten moment nadszedł. Jedną z niedocenianych form używania dzikich warzyw liściowych jest jedzenie ich na chlebie. Oprócz zwykłego dodawania czosnku niedźwiedziego, czy rzeżuchy do kanapek, polecam używanie ich na tostach.

W tym tygodniu robiłem dwa typy tostów. Jednego dnia układałem na chlebie po jednym młodym pędzie chmielu i jednym liściu czosnku niedźwiedziego i przykrywałem je plastrem dojrzałego czedaru. Chleb był podpieczony wcześniej z drugiej strony. Tosty wstawiam do piekarnika i grilluję z otwartymi drzwiami piekarnika, tak jak robi się to w Anglii.

tosty humulus allium ursinum DSC09204

przed

tosty humulus allium ursinum DSC09207

po

W drugi dzień zebrałem trochę dzikich warzyw (ok. 1 l liści), głównie pokrzywy, ale też ziarnopłonu, jaskra rozłogowego i podagrycznika. Gotowałem je 10 min. w małej ilości wody. Podpieczony już z jednej strony tost, z drugiej smarowałem ok. łyżką takiej liściowej pasty. Na to położyłem plaster pleśniowego Rokpolu.

Obie wersje wyszły pyszne.

tosty Urtica DSC09221b tosty urtica DSC09225

4 komentarze

  • Mieszko napisał(a):

    Kurdybanek swietnie pasuje do sera :)

  • borowka napisał(a):

    To wygląda zachęcająco, ale żeby przemycić więcej zieleniny polecam zrobienie omletu na słono. Liście poszatkowane podduszamy na oliwie, maśle i to zalewamy rozbełtanymi jajkami. Po chwili przykrywamy, żeby omlet doszedł od góry i – gotowe. Tak robiłam np. z samymi pędami chmielu, które o tej porze właśnie są najsmaczniejsze.

  • Zofia napisał(a):

    Pysznie wygladaja te kanapki….

  • daria napisał(a):

    ale to nie ma sensu, albo sie je super prozdrowotne roslinki i korzysta z ich zalet albo truje chlebem z serem – po co je dodawac, mozna pomiodor szklarniowy i szczypior do tego chleba i sera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *