Łąka kwietna i zwierzęta

Czy po łące kwietnej w ogrodzie mogą chodzić zwierzęta? psy? daniele? kozy? słonie? To często zadawane pytanie. Naturalna łąka świetnie znosi chodzenie po niej od czasu do czasu. Zdeptane rośliny po pewnym czasie odrastają. Oczywiście problem pojawia się, jeśli chodzi się po niej zbyt często. Wtedy gleba ulega ubiciu i jest w niej mało powietrza. Syndromem tego jest pojawienie się na łące babki zwyczajnej (tej z szeroki liśćmi) lub rdestu ptasiego. Te dwa gatunki dobrze znoszą wydeptywanie, gorzej z innymi gatunkami łąkowymi…

Zwierzęta, które hodujemy zwykle są jednak lżejsze, więc problem z wydeptywaniem jest mniejszy. Nie powinniśmy jednak wpuszczać ich na teren świeżo założonej łąki kwietnej. Przez pierwszy rok po prostu możemy odgrodzić tę część ogrodu.

A teraz o różnych gatunkach zwierząt.

Zacznijmy od psów. Zwierzęta te lubią od czasu do czasu kopać. Takie wyryte dziury nie szkodzą za bardzo łące, obniżają tylko jej wartość wizualną. Czasem jednak kopanie psów może mieć zalety. Byłem kiedyś na pięknej łące pod Piasecznem, założonej z nasion z mojej mieszanki Kwietna Murawa. Dominował na niej łan dziewanny wielkokwiatowej (gatunku dwuletniego), było też dużo polnych maków. Właściciel martwił się trochę, że biega po niej pies. Byłem na tej łące za rok – pod wpływem naturalnej sukcesji zmienił się trochę skład gatunkowy – zaczęły dominować wieloletnie gatunki takie jak chaber driakiewnik, krwawnik, dziurawiec itp. A dziewanny i maki ostały się tylko na psich wykopach! Dlaczego? Otóż mak jest jednoroczny a dziewanna wielkokwiatowa jest dwuletnia. Na zadarnionej glebie nie odnawiają się. Jednak działanie psów zapewniało im tzw. „bezpieczne miejsca kiełkowania”. Dodam tylko, że czasem podobną funkcję spełniają krety, który tworzą „dziury” w darni łąkowej, gdzie mogą odnowić się gatunki drobnonasienne, np. firletki. A w lesie taką rolę spełniają dziki, które przeorują ściółkę leśną i wspomagają odnowienie drzew z nasion (wiele gatunków drzew nie przebije się przez grubą ściółkę liści).

Zwierzęta gospodarskie: krowy, owce, kozy, konie

Czy warto, czy należy wypasać zwierzęta na łące? To zależy… jeśli mamy kilkunastoarowy ogród to obecność na nim zwierząt jest problemem, na dodatek na tak małej powierzchni wygryzą one prawie wszystko. Ale posiadając większy ogrodzony teren, tak od pół ha warto taką alternatywę rozważyć i zaprosić np. konie od sąsiada. Przydomowe łąki były dawniej użytkowane w ten sposób, że nie wypasano ich do czerwca. W czerwcu zbierano z nich siano, a wtedy wprowadzano na nie zwierzęta. Taka mieszana strategia – koszenie i wypas miała swoje zalety. Jeśli zwierzęta się pasą na pastwisku, którego w ogóle się nie kosi, po pewnym czasie zostanie ono zdominowane przez rośliny, które na surowo są trujące dla zwierząt lub mają nieprzyjemny smak (jaskry, piołun, macierzanka) lub kłują (jałowiec, osty). Coroczne koszenie ogranicza je. Delikatny wypas zwierząt na łące upodobania ją do trawnika: porasta ją niska przyjemna murawa, po której łatwo się przemieszczać, chodzić, bawić, biegać. Na takiej wypasanej łące często masowo pojawiają się stokrotki, rzeżucha łąkowa, złocienie i firletka. Pamiętać należy, żeby pogłowie zwierząt nie było zbyt duże. Nawet 3-4 małe kuce potrafią w ciągu jednego sezonu teren 20 arów zamienić w prawie czyste klepisko.

Czy kwiaty łąkowe nie zaszkodzą zwierzętom? Raczej nie! Zwierzęta nie są głupie. Mają naturalną tendencję do wybierania wielu gatunków do jedzenia i omijania roślin gorzkich. Zatrucia zwierząt się zdarzają w dwóch przypadkach: albo gdy mają ograniczony wybór paszy i próbują nowych gatunków z głodu, albo przypadkowo skubną coś bardzo trującego np. zimowita – gdy na przykład wcześniej nie znały tej rośliny. Najodporniejsze na zatrucia są kozy – potrafią jeść zimowity jesienne – i dawać po tym trujące mleko. Natomiast konie są podobno najwrażliwsze na rośliny trujące. W mieszankach, które tworzę nie ma silnie trujących roślin i zwierzęta mogą się na takiej łące paść bezpiecznie. Po prostu omijają niektóre gorzkie rośliny, takie jak jaskier i chabry łąkowe czy austriackie. Często pytają mnie dlaczego zwierzęta nie trują się sianem, skoro na łące jest tyle trujących jaskrów? Otóż jaskier po ususzeniu traci toksyczność i bydło może go bezpiecznie jeść!

Zwierzyna płowa

Świetnym pomysłem na zagospodarowanie łąki kwietnej jest hodowla danieli. Mam sygnały od użytkowników mojej Polski Łąki Kwietnej, że daniele świetnie czują się w takim siedlisku i przy odpowiednio dużej działce taka łąka dobrze znosi ich obecność. Załączone tu zdjęcie przedstawia hodowlę danieli w Wielkopolsce połączoną z założoną z moich nasion Polską Łąką Kwietną (fot. Cz. Kącki).

Słonie

Słoniom mówimy nie.

czardio2_1

2 komentarze

  • AB napisał(a):

    Kwietna łąka w maju to jedno z najpiękniejszych rzeczy jakie w życiu widziałam. Znana mi (ta piękna) była właśnie tak traktowana. Wiosną nikt nie miał na nią prawa wstępu, nawet dzieciom nie było wolno po niej biegać. Po sianokosach pasły się na niej 2 krówki, ale tylko okazjonalnie. Miały swoje pastwisko, a wyjście na kwietną łąkę było dla nich atrakcją.

  • PD napisał(a):

    Wszystko jasne, muszę wprowadzić odpowiednie zmiany w moim ogrodzie. Przy okazji, mam do sprzedania dwa słonie w dobrym stanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *