Łąki kosić, mannę trząść, pokrzywę i łopian w strzechy zatykać

Dzisiaj wigilia św. Jana – noc świętojańska. Był to ważny moment w dorocznym cyklu słowiańskich obrzędów. Był to także okres bardzo pracowity dla rolników. Okres pełni sianokosów. Kto jeszcze nie wykosił swojej łąki kwietnej, niech się bierze za robotę. Kosa, kosiarka czy traktor w ruch. I nie żałować kwitnących niedobitków kwiatów. O tej porze roku dostaję zawsze kilka maili od klientów, którzy płaczą, że po 3 latach od założenia łąki, ona im „zdziczała” i rośnie na niej nawłoć, trawy i pokrzywy. I wcale mnie to nie dziwi, bo przez 3 lata nie kosili łąki „bo szkoda im było kwiatów”!

Okres między Św. Janem (24 czerwca) i Św. Piotrem i Pawłem (29 czerwca) był także okresem zbioru manny jadalnej (Glyceria fluitans) – na zdjęciu powyżej. Teraz wydaje ona jadalne smaczne ziarniaki, które za kilka dni opadną. Znajdziemy tę roślinę nad każdym stawem. Mannę zbiera się rankiem „o rosie”, na duże sito (tzw. przetak). Z wilgotnych kłosków nie wysypią się nam ziarna. Jeśli byśmy mannę zbierali w dzień to drobne ziarenka wypadną między oczkami sita. A tak można je było potem na spokojnie utłuc w drewnianej stępie i odwiać plewy. O mannie pisałem w sowim artykule w Human Ecology, kiedyś może wreszcie przetłumaczę go na polski:

 http://www.luczaj.com/publikacje/2012%20Luczaj%20et%20al%20Human%20Ecol.pdf

W wigilię Św. Jana w celu ochrony obejścia, szczególnie przed czarami i piorunami, zatykano różne rośliny w strzechy, zależnie od regionu był to łopian, bylica pokrzywa, jałowiec, olcha, paproć, lipa itp. Jedna z pierwszych map przedwojennego atlasu etnograficznego Kazimierza Moszyńskiego i Jadwigi Klimaszewskiej dotyczyła właśnie tego zwyczaju, który zaginął, bo zniknęły strzechy – nie ma w co zatykać roślin i domy są mniej palne. Poniżej zdjęcia tych map. Można je także znaleźć w II tomie „Kultury ludowej Słowian” Moszyńskiego, która parę lat temu została wydana powtórnie i jest to jedna z najlepszych książek etnograficznych jakie kiedykolwiek wydano w tej dziedzinie na świecie. Moszyński oszałamia swą wiedzą oraz zdolnością do syntezy i analizy.

Sw. jan z moszynskiego (1) Sw. jan z moszynskiego (2) Sw. jan z moszynskiego (3)

Na nizinach nad wodą panny puszczały wianki. Wianki te są bardzo podobne do wianków Oktawy Bożego Ciała, gdyż w kalendarzu juliańskim święto to przypadało blisko przesilenia. Oba typy wianków mają pochodzenie przedchrześcijańskie. Pisałem już o tym w poście o Bożym Ciele. No i oczywiście nie piszę o ogniskach świętojańskich, skokach przez ogień, szukaniu kwiatu paproci, bo to już temat rzeka…

 

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *