Żagiew łuskowata – ciekawy grzyb jadalny

Żagiew łuskowata (Polyporus squamosus) jest grzybem nadrzewnym. Jest jadalna, ale w Polsce mało kto o tym wie i tradycyjnie się jej nie zbiera. Owocniki o średnicy 10-40 cm wyrastają u nasady starych drzew, zarówno jeszcze żywych, jak i obumarłych, także na ściętych pniach. Jeść ją należy, kiedy owocniki są jeszcze świeże, młode (dobrze wybarwione, bez oznak wysychania lub pleśni – zdrowe jak na filmie).

Jest to ważny grzyb jadalny w górach Maramuresz na pograniczu rumuńsko-ukraińskim. Miejscowi Ukraińcy nazywają go tam pistryky lub pistriaky (akcent na ostatnią sylabę). Zebrane owocniki smaży się z cebulką. Według tamtejszej ludności najwięcej owocników zbiera się w maju, szczególnie na początku maja, w momencie gdy rozwijają się liście buków. Owocniki mogą się jednak pojawiać od wiosny do jesieni.

Gatunek ten łatwo rozpoznać po łatkach pokrywających owocnik. Jest nimi jakby upstrzony – stąd nazwa ukraińska.

Właśnie wczoraj znalazłem piękne owocniki żagwi w lesie bukowym w Bieszczadach Wysokich. W Polsce najłatwiej tego grzyba znaleźć właśnie w starych drzewostanach bukowych lub w parkach, pod klonami, jesionami i bukami. Kiedyś wyrósł w ogrodzie mojej siostry pod orzechem włoskim.

 

10 Comments

  • ZBYSZEK napisał(a):

    Bardzo dobrze że piszesz Łukasz o takich grzybach, dzięki Tobie zjadłem w tym roku po raz pierwszy w życiu żółciaka siarkowego (jak pokazałem znajomym co mam zamiar zjeść – to strach w oczach ),przyjdzie kolej i na żagiew łuskowatą , gdzieś ją widziałem , to są naprawdę fajne i ciekawe wiadomości (ale nie dla wszystkich ). Na przykładzie dzikich roślin jadalnych , uzmysłowiłem sobie w ilu śmiesznych schematach myślowych i życiowych zostaliśmy zamknięci i nie chodzi tu tylko o jedzenie.Osobiście to jakoś teraz inaczej postrzegam ten świat , określiłbym że jest bardziej ciekawy .Ze światem ludzi jest różnie , a rośliny pozwalają trochę „odlecieć” w „inny wymiar” można np.coś nowego „odkryć”. Mój ostatni sukces – 300m od domu rośnie w rowach rukiew wodna (bardzo duże ilości ) , ponoć wyjątkowo wartościowa roślina (chyba częściowo chroniona ) zakładając że nie będę jej zrywał mam pytanie , czy okres kwitnienia jakoś obniża , czy dyskwalifikuje ją jako roślinę jadalną ?

    • Łukasz Łuczaj napisał(a):

      rukiew i rzeżuchę zbiera się raczej przed kwitnieniem, mają wtedy lepsze walory smakowe

      • Lugianna napisał(a):

        Apropo rukwi, czyli rośliny wodnej, zapytam: czy Pan próbował jakieś rośliny wodne prócz rukwi, lilli wodnej, pałek (czyli bardziej nadwodnych)? Np. moczarkę, wywłócznik, rogatek.
        Pytam, bo chyba jak narazie ta kwestia nie bedzie ruszona na „1000roslin”, a zbieram informacje o wodnych roslinach jadalnych, ponieważ planuję w przyszłości stworzyć „jadalne” akwarium. Znam juz kilka gatunkow, ale to troche malo i wiekszosci egzotyczne.

  • fiksum dyrdum napisał(a):

    Z jednej strony pisze Pan, że grzyb nadrzewny, a z drugiej, że pod klonami, jesionami, bukami, orzechem. Ja je spotykam po prostu na pniach, najczęściej klonu jesionolistnego.

  • Iwo Sandomierz napisał(a):

    Świeża Żagiew ma charakterystyczny zapach, mi on przypomina zapach prezerwatywy, takiej pudrowanej z PRL-u, na szczęście znika po obróbce termicznej :) Trzeba polować na młode egzemplarze, bo starsze twardnieją i robią się łykowate i niezjadliwe. Czasem są robaczywe. Już widziałem w tym roku pierwsze owocniki, często też trafia się jesienią.

  • JA TEGO GRZYBA ŻAGIEW ŁUSKOWATEGO SPOTKAŁAM NA POMORZU W SOPOCIE NA UL GRUNWALDZKIEJ RÓSŁ SPOD ZIEMI W OGRODZIE

  • JA TEGO GRZYBA ŻAGIEW ŁUSKOWATY SPOTKAŁAM NA POMORZU W SOPOCIE W CZERWCU 2017 ROKU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *