Jak nie pomylić czosnku niedźwiedziego z trującymi roślinami

Czosnek niedźwiedzi to chętnie jadana i cenna dzika roślina jadalna. Czasami może się jednak zdarzyć pomyłka, i możemy zebrać inną roślinę, podobną do czosnku… ale śmiertelnie trującą. Jak tego uniknąć?

Na zdjęciu powyżej pokazuję dwie rośliny mylone z czosnkiem niedźwiedzim. Jedną z nich jest zimowit jesienny. Podobnie jak czosnek niedźwiedzi występuje na południu kraju i lubi gleby bogate w węglan wapnia, a także rozwija się bardzo wcześnie na wiosnę. Zimowit rośnie jednak na łąkach i pastwiskach, a czosnek w lasach i zaroślach nadrzecznych. Niezwykle rzadko rosną obok siebie, ale jest to możliwe! Sam kiedyś zerwałem przez pomyłkę liść zimowitu, zbierając czosnek niedźwiedzi nad potokiem w okolicach Jaślisk w Beskidzie Niskim (jeszcze zanim czosnek niedźwiedzi debilnie wzięto pod ochronę nie pozostawiając żadnych możliwości dla legalnego zbioru na małą skalę dla ‚Kowalskich”). Zdarzyło się to na skraju lasu i łąki. Drugi raz stało się tak w tym roku w Chorwacji. Na szczęście za każdym razem w porę dostrzegłem pomyłkę. Liść zimowitu jest węższy, z cebuli wyrasta po dwa liście, które nie mają ogonka, blaszka zbiega do nasady. Każda cebula czosnku wytwarza jeden liść na WYRAŹNYM OGONKU LIŚCIOWYM. Zatrucia tym gatunkiem zdarzają się zwykle na południe od Polski, np. w Austrii i Chorwacji, gdzie czosnek niedźwiedzi jest częściej zbierany niż u nas, pospolitszy, a i zimowit jest liczniejszy. Uwaga! zimowit ma także trochę czosnkowy zapach! Jest BARDZO trujący!

Czosnek niedźwiedzi można też pomylić z… konwalią. Konwalia ma liście sztywniejsze, zrośnięte po dwa – każde dwa liście mają tylko jeden ogonek. Konwalia rozwija się o miesiąc później niż czosnek niedźwiedzi, więc zbierając go na przełomie marca i kwietnia są małe szanse na zebranie konwalii, która jest jeszcze pod ziemią i wypuszcza liście najwcześniej pod koniec kwietnia. Konwalia rośnie zwykle w suchszych lasach niż czosnek niedźwiedzi (np. borach mieszanych, a nie w żyznych lasach liściastych), zwykle na niżu, ale zdarzają się wyjątki. Oba gatunki obok siebie można np. znaleźć jarze Wisłoka koło Beska albo na Winnej Górze koło Miejsca Piastowego (oba miejsca na Pogórzu Karpackim). I konwalia… nie pachnie czosnkiem. Jest także trująca.

Najczęściej jednak do pomyłek dochodzi… w ogrodzie, gdzie te gatunki mogą się znaleźć koło siebie! Uważajcie więc penetrując nieswoje ogródki :)

 

 

6 komentarzy

  • Małgosia napisał(a):

    Łukasz, dzięki za fajny i pożyteczny wpis, zastanawiałam się na wiosnę jakie jest ryzyko pomyłki jak dostałam torbę czosnku od znajomych, ale myślałam raczej o konwalii i kierowałam się zapachem. Jak się jest w Krośnie to się człowiek zastanawia dlaczego pod ochroną jest roślina, która rośnie nawet w centrum miasta, np. na przeciwko Straży Pożarnej. Ale jak się jest na Mazowszu to się zaczyna rozumieć, tu czosnku nie ma w ogóle, tak mi się przynajmniej wydaje. Ale tu w ogóle są zupełnie inne rośliny. Nabyłam niedawno Twoją książkę i bardzo mi się podoba, chociaż jak czytam komentarze na temat moich rodzinnych stron, to cóż, idealizmem nie tchną. ;-) Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dotrzeć na jakieś warsztaty. Pozdrawiam serdecznie. Małgosia Pelczar

  • Kinga napisał(a):

    Dzieki za ostrzeżenie. A koło mnie nad Wisła kwitną kwiaty bardzo podobne do tych niedźwiedzich, z tym, że liliowe, na dość długich, wysokich łodyżkach. Pachną czosnkowo. Czy wiesz może co to jest? Pozdrawiam.

    • Łukasz Łuczaj napisał(a):

      a jakie mają liście? Na łąkach w dolinie Wisły rośnie na łąkach selernicowych czosnek kątowy o fioletowych kwiatach, tyle że kwitnie w lesie.

  • Nalewka napisał(a):

    Jeśli czosnek ma jeden jedyny liść, to pozbawiając roślinę tego jedynego liścia, zabieramy jej szansę na rozwój, czy tak? Czyli w ogrodzie zbieramy tylko część liścia z każdej rośliny, czy liście z co drugiej rośliny? Jak to rozwiązać?

    • Łukasz Łuczaj napisał(a):

      prawda jest taka, że czosnek dzieli cebulkę co roku. Zwykle w naturze spotykamy wiec kępy po 10-100 sztuk. Rzeczywiście zerwanie liścia BARDZO osłabia cebulkę – myślę że zabiera 80% rośliny jeśli zerwiemy go w kwietniu, więc najlepiej zerwać liście z połowy kępy. Wtedy to pół co pozostanie będzie miało lepiej i podzieli cebulki. Ja tak robię na swojej plantacji i to się sprawdza.

  • Tadeusz napisał(a):

    Panie Łukaszu,
    Czy na pewno czosnek niedźwiedzi wypuszcza tylko jeden liść z jednej cebulki?
    Siostra przywiozła mi z Zawoi i twierdzi że to czosnek niedźwiedzi, a wygląda tak jak na pańskiej fotografii zimowit jesienny. Zjadłem 3 liście zanim trafiłem na Pańską stronę i o mało nie wpadłem w panikę – ale się nie zatrułem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *