przeciwko nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta
Rozumiejąc konieczność ochrony pacjentów przed nadużyciami lub wręcz próbą ich oszukiwania oferowaniem usług sugerujących leczenie oraz w trosce o wiarygodność przekazywanej publicznie wiedzy o zdrowiu, a jednocześnie z całym szacunkiem dla ogromnego dorobku współczesnej medycyny — sprzeciwiamy się nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta w uchwalonej przez Sejm formie i apelujemy do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o jej odrzucenie, a w razie gdyby ustawa dotarła na biurko Prezydenta — apelujemy do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego lub jej zawetowanie.
Podstawą naszego stanowiska jest szereg wad, które ustawa zawiera. Poniżej przedstawiamy te najważniejsze.
1. Brak jasnej definicji kluczowego pojęcia „aktualnej wiedzy medycznej”, na którym opiera się cała konstrukcja sankcyjna ustawy. Sam ustawodawca w Raporcie z Konsultacji publicznych sześciokrotnie oświadczył, że pojęcia tego nie definiuje w żadnym akcie prawnym i nie zamierza tego czynić. Zwracamy uwagę, że wg powszechnie cytowanego opracowania Densen P. („Challenges and Opportunities Facing Medical Education”, Transactions of the American Clinical and Climatological Association, 2011, vol. 122) czas podwojenia wiedzy medycznej w 2010 r. wynosił 3,5 roku zaś prognoza na rok 2026 to zaledwie 73 dni. Oznacza to, że pojęcie „aktualności” wiedzy medycznej jest z natury rzeczy zmienne w czasie, wielogłosowe i wymaga precyzyjnej definicji ustawowej — bez której narusza się konstytucyjną zasadę określoności prawa (lex certa, art. 2 Konstytucji RP).
2. Ograniczenie konstytucyjnej zasady wolności słowa, w tym swobody debaty nad nowymi lub niekonwencjonalnymi metodami leczenia — zarówno w środowisku lekarskim, jak i w społeczeństwie jako całości. Ustawa przewiduje między innymi możliwość odcięcia dostępu do stron internetowych zawierających — w ocenie Rzecznika Praw Pacjenta — treści zakwalifikowane jako „dezinformacja medyczna”. Projekt przewiduje nakładanie wysokich sankcji finansowych za określone formy informowania o metodach postępowania w sprawach zdrowia. W połączeniu z nieostrymi definicjami może to prowadzić do:
• ograniczenia debaty publicznej,
• efektu mrożącego (chilling effect),
• niepewności prawnej co do granic dopuszczalnej wypowiedzi.
3. Brak jasnych interpretacji co do legalności praktykowania metod medycyny tradycyjnej i komplementarnej, między innymi medycyny chińskiej oraz indyjskiej Ajurwedy — mimo iż są to systemy leczenia funkcjonujące w wielu europejskich systemach ochrony zdrowia oraz uznane przez Światową Organizację Zdrowia w dokumencie Global Traditional Medicine Strategy 2025–2034.
4. Nadmierna rola Rzecznika Praw Pacjenta jako organu jednocześnie oskarżającego, orzekającego i egzekwującego. Ustawa nie przewiduje obowiązkowego udziału gremiów doradczych o kompetencjach naukowych, nie zapewnia automatycznej możliwości odwołania na drogę sądową, a nadto wprowadza rygor natychmiastowej wykonalności decyzji. Podobne zastrzeżenia sformułowano publicznie także w trakcie prac Komisji Zdrowia Sejmu — poseł Janusz Cieszyński (PiS) wskazał, że projekt czyni Rzecznika Praw Pacjenta „jednocześnie prokuratorem i sędzią”.
5. Brak proporcjonalności sankcji względem uzyskanego przychodu. Kary w wysokości do 1 000 000 zł mogą być nakładane bez odniesienia do skali działalności podmiotu, jego rzeczywistych obrotów czy stopnia zawinienia — co narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP).
Kontekst międzynarodowy
Zwracamy uwagę, że w wielu krajach świata metody lecznicze tradycyjnych systemów medycyny oferowane są nawet przez szpitale medycyny zachodniej lub funkcjonują w odrębnych oficjalnych placówkach oferujących takie usługi. Ma to miejsce m.in. w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Chinach, Indiach i Japonii.
W szczególności obywatele Konfederacji Szwajcarskiej w referendum ogólnokrajowym z 17 maja 2009 r. opowiedzieli się za włączeniem medycyny komplementarnej do systemu ochrony zdrowia, a prawo do wolności wyboru metod leczenia zostało wpisane do Konstytucji Federalnej Szwajcarii (art. 118a).
Więcej informacji o włączaniu medycyny komplementarnej i tradycyjnej do systemów opieki zdrowotnej różnych krajów zawiera dokument Światowej Organizacji Zdrowia „Global Traditional Medicine Strategy 2025–2034”, uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne WHO.
Istniejące prawo już umożliwia ściganie nadużyć
Uważamy również, że wiele nadużyć, które ustawa ma rzekomo zwalczać, może być skutecznie sankcjonowanych w ramach istniejącego już porządku prawnego — na podstawie przepisów Kodeksu karnego (art. 155, 160, 286), ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (art. 58).
Postulat
W związku z powyższym proponujemy odrzucenie nowelizacji ustawy oraz powołanie zespołów, które w sposób realny podejmą dialog przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej, oficjalnego systemu opieki zdrowotnej oraz przedstawicieli głównych nurtów medycyny komplementarnej i tradycyjnej, w celu opracowania rzetelnych ram prawnych ich funkcjonowania.
Sygnatariusze
prof. dr hab. Łukasz Łuczaj
Wydział Biologii, Ochrony Przyrody i Zrównoważonego Rozwoju
dr Henryk Różański
Państwowa Akademia Nauk Stosowanych Krosno
dr Krzysztof Błecha
Państwowa Akademia Nauk Stosowanych Krosno
W najbliższych dniach do listy tej zostaną dodane kolejne osoby będące sygnatariuszami listy. Naukowców zainteresowanych podpisem pod listem zapraszam do kontaktu na lukasz.luczaj@interia.pl i napisanie maila w stylu: “Popieram list ludzi nauki przeciwko nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta i proszę o wyświetlenie mojego podpisu publicznie”. Proszę podać także afiliację.
